Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

Itsy Bitsy Teenie Weenie Yellow Polka Dot Bikini

Bop bop bop bop bo-dop-bop-bop-bop-bop.

She was afraid to come out of the locker…
She was nervous as she-e could be…
She was afraid to come out of the locker…
She was afraid that somebody would see.
Two, three, four, tell the people what what she wore…

It was an itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
that she wore for the first time today…
An itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
So in the locker..she wanted to stay.
Two, three, four, stick around, we’ll tell ya more.
Bop bop bop bop bo-dop-bop-bop-bop-bop.

She was afraid to come out in the open..(ba-da-dap)
and so a blanket, around her, she wore..(ba-da-dap)
She was afraid to come out in the open..(ba-da-dap)
And so she sat in the lip on the shore.
Two, three, four, tell the people what what she wore…

It was an itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
that she wore for the first time today…
An itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
So in the blanket..she wanted to stay.
Two, three, four, stick around, we’ll tell ya more.
Bop bop bop bop bo-dop-bop-bop-bop-bop.

Now, she’s afraid to come out of the water..(ba-da-dap)
And I wonder what she’s gonna do..(ba-da-dap)
Now, she’s afraid to come out of the water..(ba-da-dap)
And the poor little girl’s turnin’ blue.
Two, three, four, tell the people what what she wore…

It was an itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
that she wore for the first time today..
An itsy-bitsy, teeny-weeny, yellow polka-dot bikini..
So in the locker..she wanted to stay…

(From the locker to the blanket,..from the blanket to the shore)…
(From the shore to the water)…guess there isn’t any more!…

Kriminaltango

Kriminaltango in der Taverne
dunkle Gestalten und rotes Licht

Und sie tanzten einen Tango
Chucky Brown und Baby Miller
und er sagt ihr leise: „Baby,
wenn ich austrink machst Du dicht.”

Dann bestellt er zwei Manhattan
und da kommt ein Herr mit Kneifer
Chuck trinkt aus und Baby zittert
doch dann löscht sie schnell das Licht

Kriminaltango in der Taverne
dunkle Gestalten, rote Laternen
Abend für Abend nur noch die Lunte
rührende Spannung liegt in der Luft

Und sie tanzten einen Tango
alle die davon nichts ahnen
und sie fragen die Kapelle
haben sie nicht was heißes da

Denn sie können ja nicht wissen
was da zwischen Tag und Morgen
in der nächtlichen Taverne
bei dem Tango schon geschah

Kriminaltango in der Taverne
dunkle Gestalten, rote Laternen
glühende Blicke, steigende Spannung
und in der Spannung da fällt ein Schuß

Und sie tanzten einen Tango
Chucky Brown und Baby Miller
und die Kripo kann nichts finden
was daran verdächtig wär

Nur der Herr da mit dem Kneifer
den erschoß im dunklen Wald
könnt’ vielleicht noch etwas sagen
doch der Herr der sagt nichts mehr

Kriminaltango in der Taverne
dunkle Gestalten, rote Laternen
Abend für Abend immer das Gleiche
denn dieser Tango geht immer weiter

Knecht Ruprecht’s letzte Fahrt

Peitschen knallen durch die Nacht,
Knecht Ruprecht hat sich angesagt.
Zwölf Rösser ziehn den Schlitten an,
hinten sitzt der Weihnachtsmann.

Und er brüllt: „Lasst euch sagen:
unsere Uhr hat zwölf geschlagen
Haut bloß ab, verpisst euch schnell!
Hier kommt Ruprecht, der finstere Gesell!”

Wir sind wieder auf der Flucht,
Knecht Ruprecht hat uns ausgesucht.
Ich schau zurück, der Knecht wird zum Tier,
will er nur uns oder will er das Bier?

In die Karre – ab und los!
Die Angst vor Ruprecht ist riesengroß.
Nicht links, nicht rechts, immer geradeaus.
Nur noch ein Ziel: aus der Stadt raus.

Wir hatten ihn schon abgehängt
doch dann haben wir gepennt.
Ich kam von links, er von rechts.
Das war das Ende des bösen Knechts.

Wir sind wieder auf der Flucht,
Knecht Ruprecht hat uns ausgesucht.
Ich schau zurück, der Knecht wird zum Tier,
will er nur uns oder will er das Bier?

Lasset uns singen

Śpiewajmy

Śpiewajmy i cieszmy się,
Darujmy sobie dzisiaj pracę,
Kobiety wystrojone tańczą i kręcą się wokoło,
Omamiają nas swymi kręconymi włosami.

Gromadzimy się przy ogniu,
Pokrzepiamy się chlebem i winem,
Niech ta noc trwa wiecznie,
Niech będzie tą najpiękniejszą z nocy,
Nigdy nie zapomnę tego widoku,
Aż serce wali w piersi,
Wyciągnijmy nasze lutnie,
I zacznijmy taką pieśń.

Podnieśmy szklanki i wnosimy toast za nas,
Takiej biesiady jeszcze świat nie widział,
Podnosimy szklanki pełne aż po brzeg,
Upijemy się, aż nie będziemy mogli chodzić.

Czy łaskawa panienka ma już kawalera?
Wybaczy mi pani moją śmiałość,
Jakie skarby nosisz pod twą szatą?
Pokażże swe krągłości chociaż przez chwilunię.

Na dole na łące
Powietrze delikatne i miłe,
Tam też chcę wyzdrowieć,
Niech nas pochłonie żądza.
Ona otwiera swe bramy,
Ja przetrząsam jej majątek,
Po kąpieli szczęścia
Wracam do reszty.

Podnieśmy szklanki i wnosimy toast za nas,
Świętujmy, jakby miał to być ostatni raz.

Chłopcy gonią dziewczyny,
Biegają za nimi wciąż,
Wszędzie słychać śmiechy,
To dopiero zakończenie,
Cudnie jest być razem,
Każdy kocha każdego,
A wina nie braknie.

Podnieśmy szklanki i wnosimy toast za nas,
Takiej biesiady jeszcze świat nie widział,
Podnosimy szklanki pełne aż po brzeg,
Upijemy się, aż nie będziemy mogli chodzić

tłumaczenie: Kasia

Stimmen aus dem Massengrab

Głosy z mogiły zbiorowej

Tu leżymy i się rozpadamy,
Przechodzicie i myślicie: oni głęboko śpią,
Ale bezsenne spędzamy dni i noce,
Bo strach przed wami nie daje nam spać.

Mamy piach w ustach, musimy milczeć,
Chcielibyśmy krzyczeć, aż groby popękają,
Chcielibyśmy w krzykiem wyjść stąd,
Mamy piach w ustach, nie usłyszycie nas.

Słuchacie tylko gadania pastorów,
Kiedy ugadują się ze swoim szefem,
Wasz dobry Bóg przegrał wojnę,
Pozwala wam mówić: niech spoczywają w pokoju.

Chwalicie podwładnych Boga,
Modlili się z obowiązku nad mogiłą,
My leżeliśmy na dole, oni stali u góry,
„Życie nie jest najwyższym dobrem.”

Tu leżymy, z ustami pełnymi piachu,
A umieranie było inne, niż myśleliśmy,
Umarliśmy, ale bez celu,
Dacie się jutro zabić tak, jak nas wczoraj zamordowano.

Cztery lata mordu, a potem cudowne bicie dzwonu,
Przechodzicie obok i myślicie: Oni głęboko śpią.
Cztery lata mordu i parę wieńców dziś!
Nie zdawajcie się na Boga i jego ludzi!

Wara wam, jeżeli zapomnicie! x4

tłumaczenie: Kasia

Innenstadt Front

Front śródmiejski

Wojna domowa w Benrath, bo jedna uliczka nie ma chodnika,
Wojenka na lotnisku, bo Turcy najchętniej jeździliby własnymi taksówkami,
Natarcie w Heerdt, warte tylko tyle, co żarcie w dyskoncie,
Panika w Grafenberg, wariat ukradł skrzata ogrodowego.

Chaos na obrzeżach miasta, ale nie w Bilk i Derendorf,
Sytuacja jest dobra na froncie śródmiejskim.

Front!

Naziści na rynku, punki w samym centrum,
Ale na froncie, na froncie ich nie ma,
Żadnych szans dla nowego Babilonu,
Zadrżyjcie przed krytykiem narodu.

tłumaczenie: Kasia

Manche Frauen

Niektóre kobiety

Niektóre kobiety są świadome swego piękna,
Niektóre nie mają ochoty w południe,
Niektóre się zna, a niektórych nie.
Niektóre lubią, gdy się o nich mówi.

Niektóre kobiety są fantastyczne,
Czasem bardziej, niż się wydaje,
A niektórym wydaje się,
Że najważniejsze mają między nogami.

Niektóre kobiety lubią zaszaleć,
Niektóre lubią kupować ciągle coś nowego,
Niektóre chcą dzieci, inne nie,
Niektóre chciałyby mieć dłuższe nogi.

Niektóre są takie cwane,
Nawet bardziej cwane, niż się wydaje,
A niektórym wydaje się,
Że najważniejsze mają między nogami.

Będę cię zawsze kochał,
Bo tak bardzo cię lubię,
Będę cię kochał całą wieczność,
A nawet jeden dzień dłużej.

Niektóre kobiety studiowały budowę maszyn,
Niektóre mają okropnie brzydkie fryzury.

A niektóre wyglądają tak zajebiście,
O wiele fajniej, niż myślą,
A niektórym wydaje się,
Że najważniejsze mają między nogami.

A niektórzy faceci tak samo,
To jest nawet fajne,
Tak powstają fantastyczne pary,
Fantastyczniejsze, niż się wydaje.

I wszystkim się wydaje,
Że najważniejsze mają między nogami.

Będę cię zawsze kochał,
Bo tak bardzo cię lubię,
Będę cię kochał całą wieczność,
A nawet jeden dzień dłużej.

Ale potem koniec,
Uwierz mi,
A potem będę już tylko szalał,
Tylko szalał za tobą.
Będę cię zawsze kochał (szalejąc za tobą),
Bo tak bardzo cię lubię (szalejąc za tobą),
Będę cię kochał całą wieczność (szalejąc za tobą),
A nawet dzień dłużej (szalejąc za tobą).

(szalejąc za tobą).

tłumaczenie: Kasia

Schrei nach Liebe

Wołanie o miłość

Ty jesteś serio głupi, dlatego masz farta,
Nienawiść to twoja poza, twoja krew gotuje się,
Wszystko trzeba ci tłumaczyć, bo na niczym się nie znasz,
Najprawdopodobniej nawet nie wiesz, co to poza.

Twoja przemoc jest tylko głuchym wołaniem o miłość,
Twoje glany tęsknią za czułością,
Nikt cię nie nauczył okazywania uczuć,
A twoi rodzice nie mieli nigdy dla ciebie czasu.

Czemu boisz się dotyku? O co ten hałas?
Pod tym wieńcem laurowym wali twe serce,
Romantyczność nie jest dla ciebie tylko teorią,
Między płytami Störkraft i Böse Onkelz znajdzie się też coś z Kuschelrocka.

Twoja przemoc jest tylko głuchym wołaniem o miłość,
Twoje glany tęsknią za czułością,
Nikt cię nie nauczył okazywania uczuć,
A twoi rodzice nie mieli nigdy dla ciebie czasu.
Dupek!

Bo nikogo nie obchodzą twoje problemy,
Jeśli boisz się przytulania jesteś faszystą.
Nie musisz wyładowywać swej nienawiści do siebie na innych,
Żeby nikt nie zauważył, że w sumie miły z ciebie facet.

Twoja przemoc jest tylko głuchym wołaniem o miłość,
Twoje glany tęsknią za czułością,
Nikt cię nie nauczył okazywania uczuć,
A twoja rodzina nie miała nigdy dla ciebie czasu.
Dupek! Dupek! Dupek!

tłumaczenie: Kasia

Einen großen Nazi hat sie!

Ona i duży nazista

Ona i duży nazista
Ona i duży nazista
Ona lubi dużych i małych nazistów,
Do dużego mówi skarbie,
Do małego mówi słonko,
W mieście olewa porządnych facetów.

Dlatego też szkoda mi panów
zakochanych w szwajcarskich pasterkach.

Ona i duży nazista
Ona i duży nazista
Ona jest specjalistką, jeśli chodzi o nazistów.

tłumaczenie: Kasia