Archiwa kategorii: Tłumaczenia tekstów

Tłumaczenia tekstów

Übung macht den Meister

Trening czyni mistrza

Chcesz się powiesić, ale nie możesz znaleźć sznura.
Kładziesz się na torach, ale żaden pociąg nie jedzie.
Nie poddawaj się i spróbuj jeszcze raz.

Skok z wieżowca to jedyne, co ci pozostało.
Pełen pogardy dal śmierci zasypiasz w windzie.
To obojętne, takie obojętne, całkiem obojętne, cholernie obojętne.
To obojętne, takie obojętne, całkiem obojętne, cholernie obojętne.

Żresz grzyby i tabletki, połykasz też klej.
Po wycieczce z bombą działanie się kończy.
Nie poddawaj się, spróbuj jeszcze raz.

Gdy zaciął się spust rewolweru, mówisz życiu „Tak”
I biegnąc do domu zostaniesz przejechany przez traktor.
To obojętne, takie obojętne, całkiem obojętne, cholernie obojętne.
To obojętne, takie obojętne, całkiem obojętne, cholernie obojętne.

tłumaczenie: Kasia

Ülüsü

Ueluesue

Tylko na siebie spojrzeliśmy
I już coś zaiskrzyło.
To było na imprezie u mojego kumpla,
Nie rozmawialiśmy, ale sobie zaufaliśmy,
Od razu znaleźliśmy się w sypialni.
Pomyślałem, że to miłość na wieki.
Potem zapytałem o jej imię,
A ona odpowiedziała „Ueluesue”

Ueluesue była Turczynką, jakim cudem
Mi się to przydarzyło?
Ueluesue była Turczynką
I nigdy tego nie zrozumiałem.

Ueluesue, Ueluesue, Ueluesue

Wyznaczyliśmy miejsce spotkania,
Koło budki z frytkami, o wpół 8.
Nie poszedłem, bo zrozum,
Ze nie mogę z nią przyjść do domu.
Opinia rodziny
A potem nawet Persil by nie pomógł.
Tak czy siak, na imprezie poszło za szybko,
Pewnie z wszystkimi idziesz do łóżka.

Ueluesue była Turczynką, jakim cudem
Mi się to przydarzyło?
Ueluesue była Turczynką
I nigdy tego nie zrozumiałem.

Ueluesue, Ueluesue, Ueluesue

tłumaczenie: Kasia

Umtausch ausgeschlossen

Zamiana wykluczona

Zdecydowaliście się na produkt naszej firmy.
Serdecznie gratulujemy dobrego zakupu.
Prezentujemy najwyższy poziom techniki i designu,
Zgodnie z dewizą naszej firmy:
„Nasz klient, nasz pan”

Zdecydowaliście się na produkt naszej firmy.
Stawiacie wysokie wymagania, a my jesteśmy z tego dumni.
Nasza nazwa zobowiązuje do wysokiej jakości,
Dlatego zagramy każdą pojedynczą piosenkę od ręki.

Muzyka jest naprawdę prosta, teksty zrozumiałe.
Mało słów– dużo obrazków czynią okładkę piękną.

Zdecydowaliście się na produkt naszej firmy.
Wymiana wykluczona.
My także nad tym ubolewamy.
Nie bądźcie źli, jeśli się wam nie spodoba.
Pomyślcie o nas.
Cieszymy się na wasze pieniądze.

tłumaczenie: Kasia

Und sowas nennst du Liebe

I to nazywasz miłością

Zawsze twierdziłaś, że jesteś mi wierna,
Ale wczoraj całowałaś mojego przyjaciela.

I coś takiego nazywasz miłością?
I coś takiego nazywasz miłością–dziewczyno?
Chętnie z tego zrezygnuję.

Jak robię imprezę, jesteś pierwsza,
Ale jak potrzebuję pomocy,
Nigdy nie masz czasu.

I coś takiego nazywasz miłością?
I coś takiego nazywasz miłością–dziewczyno?
Chętnie z tego zrezygnuję.

Sam siebie nie rozumiem,
Czemu nie daję ci odejść.
Czemu tak się stało,
Że kocham cię jak swego anioła.

Zawsze twierdziłaś, że jesteś mi wierna,
Ale wczoraj całowałaś mojego przyjaciela.

I coś takiego nazywasz miłością?
I coś takiego nazywasz miłością–dziewczyno?
Chętnie z tego zrezygnuję.

tłumaczenie: Kasia

Und wir leben

I żyjemy

Urodzono nas,
nie mieliśmy na to wpływu.
Od tamtej pory żyjemy
Z naszym kostkami szczęścia.
Nasi rodzice mieli plany
Co do tego, co z nas wyrośnie.
Ale te piękne marzenia legły w gruzach,
Stopniowo były niszczone.

Chętnie unikaliśmy kościoła
I klubu motoryzacyjnego
I sami, jak do tej pory,
Nie wstąpiliśmy do związków zawodowych.
Dobrego zawodu, niestety,
Nie nauczyliśmy się nigdy.
A jak się ładnie ukłonić,
Nie wie żaden z nas.

I żyjemy.
Nadal żyjemy.
Tak, żyjemy.
Żyje nam się świetnie.

Często paliliśmy trawkę,
Wiemy, czym jest koks.
I że poza pieczarkami
Rosną także inne grzyby.
Leżąc nocą na torach kolejowych,
Narażaliśmy się na niebezpieczeństwo,
Żeby policzyć gwiazdy
Nad naszym pięknym miastem.

I żyjemy.
Wciąż żyjemy,
A w drodze na dno
Delektujemy się każdy dniem.

I żyjemy.
Nadal żyjemy.
Tak, żyjemy.
Żyje nam się świetnie.

Uprawialiśmy seks bez gumki,
Jedliśmy wieprzowinę z grilla.
Czytaliśmy „Playboya”
A raz nawet „Das Bild”
100 razy udawaliśmy trupy,
Czasami na serio byliśmy chorzy,
Ale nie pochowali nas,
Za co Bogu dzięki.

I żyjemy.
Wciąż żyjemy,
A w drodze na dno
Delektujemy się każdy dniem.

I żyjemy.
Tak, wciąż żyjemy,
A w drodze na dno
Delektujemy się każdy dniem.

Każdym dniem!
Każdym dniem!

tłumaczenie: Kasia

Unser Haus

Nasz dom

Mieszkałem dwadzieścia lat tutaj
w tym cichym domu,
w którym tylko jeszcze moja matka żyje
i zakurzone wspomnienia.
Sześcioro dzieci tu szalało zawsze
do przyjścia mojego ojca
i kiedy on nas nie bił,
wtedy nas kochał
i za to byliśmy mu wdzięczni.

Ja widzę to wszystko jeszcze przede mną
jak w jakimś filmie.
Jakby mojego życia nigdy nie było,
jak gdybym kimś innym był.

Jak Tom Sawyger i jak Sherlock Holmes
biegaliśmy tu po okolicy.
Jak często rzucaliśmy się kamieniami
i zawieraliśmy pokój już następnego dnia.
W ogrodzie potajemnie paliliśmy,
pierwsze odurzenie w wieku ośmiu lat
od pół puszki piwa pewnego
letniego popołudnia.

Tutaj nauczyłem się kłamać,
kłócić i intrygować,
przebaczać i zapominać,
wygrywać i przegrywać.
To były rozczarowania i łzy,
choć częściej byłem szczęśliwy z
naszego podmiejskiego życia
w naszym sąsiedztwie.

W tym domu znalazłem mojego ojca
martwego w swoim łóżku
Stało mi się jasne,
jak trzymałem jego rękę,
że ja nie chcę także tu umrzeć.

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Wahre Liebe

Prawdziwa miłość

Gdy odchodzi – całus, gdy przychodzi – bukiet kwiatów.
Marzenie numer jeden – być głową rodziny.
Każdego wieczora razem oglądają filmy wideo.
Raz w tygodniu dowód na to, że w łóżku wszystko będzie grać.

Meble kuchenne na pięcioletni kredyt,
Dzieci, które dostaną to, co najlepsze.
Letnie wakacje rezerwuje już w zimie.
Ona wmawia sobie, że jest szczęśliwa.

Ech, to miłość.
Ech, to miłość.

Kiedy rozliczy się z oszczędności,
Gdy nie mówi, jak mu się podoba nowa fryzura.
O skokach w bok nie ma odwagi powiedzieć.
Wyjeżdża sama by móc w końcu odetchnąć.

Ech, to miłość.
Ech, to miłość.
Bonjour, Ole!
Bonjour, Ole!
Ech, to miłość.

Miesiąc miodowy – to prawdziwa miłość.
Bukiety kwiatów – to z miłości.
Meble kuchenne – wszystko z miłości.
Skoki w bok, prawnik – coś takiego wynika z miłości.
Do samotnej matki, podział majątku – to była prawdziwa miłość.

tłumaczenie: Kasia

Warten auf Dich

Czekają na Ciebie

Szkoła się skończuła
i słońce jest wusoko
Ty idziesz jak zawsze do domu
Twoja teczka staje się ciężka
i strach jest duży
jednak to nie ma znaczenia

Przez ulice twoich zmór sennych
nie ma stąd żadnej drogi wyjścia
Ty wiesz co Cię czeka
nie zda się na nic żaden krzyk pomocy

Oni czekają na Ciebie
Z uśmieszkiem na twarzy
Chcą Ciebie
Chcą tylko Ciebie

Ty łamiesz się pobity
jak owca którą złapiesz
Twoje rzeczy leżą w błocie
Kiedyś odczepią się od Ciebie
do jutra pozwolą Ci iść.

Matka czeka już w domu
„jak ty znów wyglądasz”
Po prostu domowy areszt,
Ty jesteś w swojej pewności ukryty

Oni czekają na Ciebie
Z uśmieszkiem na twarzy
Chcą Ciebie
Chcą tylko Ciebie

Gapisz się w sufit
leżysz w łóżku
Nigdy sie Cię nie zrozumie
Bez protestu, to cel tego świata:
Ty musisz tą drogą znów iść

Oni czekają na Ciebie
Z uśmieszkiem na twarzy
Chcą Ciebie
Chcą tylko Ciebie

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Warum werde ich nicht satt ?

Dlaczego nie jestem nasycony

Co za głupie pytanie,
czy one naprawdę jest potrzebne
Mam dwa samochody,
ponieważ jeden to mi za mało
Oba pasują do mojego garażu,
dla mnie to wystarczający powód
Co powinienem poza tym w tym garażu,
obok mojej skromnej willi zrobić ?
Sprzęt od basenu  leży już w ogródku,
a zabawkowa kolejka jest w piwnicy wybudowana.

Każdej niedzieli liczę moje pieniądze
i robi mi się dobrze
gdy wiem, ile jestem warty
i mam wysokie notowana
Miałem więcej szczęścia niż większość,
zawsze bogato żyłem.
I tak naprawdę czegoś chciałem także to dostałem.

Dlaczego nie jestem nasycony ?

Jestem wdzięczny za moje życie,
wiele zyskałem.
Ze wszystkich przygód zawsze cały wychodziłem.
Mnóstwo przyjęć i narkotyki tak czy owak,
a także z kobietami często coś się działo.
Mam naprawdę fajnych przyjaciół,
miło się o mnie troszczą,
a na cmentarzu jest najlepsze miejsce zarezerwowane dla mnie.

Dlaczego nie jestem nasycony ?

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Was zählt

Co liczy się

Daj mi coś do picia, jestem spragniony
Samotnie i pieszo pokonałem całą drogę
Każdy pojedynczy krok, metr po metrze
Z miejsca tak daleko stąd

Przepłynąłem morze, żyłem o soli i wodzie
Tylko po to, by tu przybyć i znów Cię zobaczyć
Byłem w najgorszym syfie, jaki człowiek może sobie wyobrazić
Prawie zrezygnowałem, ciągle narażając się

Ciągle się rozpraszałem, zbyt długo byłem ślepy
Szukając Cię i wszędzie i nigdzie
I latami biegłem przez deszcz
A może to były łzy, do dziś nie wiem nic więcej

Lecz gdyby miłość się liczyła
Dla Ciebie pokonałbym tę drogę jeszcze raz
Gdyby miłość się liczyła
Wtedy nie byłoby ceny, której bym nie zapłacił, by Cię zobaczyć

Czy widzisz tę torbę, którą niosę ze sobą
Tam jest cała moja historia i życie
Możesz mi ją zabrać i spalić
Jest pełna wspomnień, których nie chcę już mieć
Wczoraj jest dla mnie bezwartościowe, a jutro nie liczy się
Tak długo mi obiecujesz, by mnie zatrzymać

Gdyby miłość się liczyła
Dla Ciebie pokonałbym tę drogę jeszcze raz
Gdyby miłość się liczyła
Szedłbym za Tobą na koniec świata

Chciałbym uwierzyć w to co mówi Biblia
I w to co mówią programy telewizyjne
Że ostatecznie nic nie można poradzić
Że jest się zwycięzcą lub przegranym

Gdyby miłość się liczyła
Dla Ciebie pokonałbym tę drogę jeszcze raz
Gdyby miłość się liczyła
Szedłbym za Tobą na koniec świata

Dla mnie żadna cena nie jest za wysoka, by Cię zobaczyć

tłumaczenie: Bartek