Archiwa kategorii: Tłumaczenia tekstów

Tłumaczenia tekstów

Sekt oder Selters

Szampan albo woda sodowa

Świeżo ogolony, uczesany,
W białej koszuli..

Stoisz smutny przed ołtarzem,
Na zawsze mówisz „tak”.
Chciałbyś być gdzieś daleko,
Uciec od tego szafotu.
Ciasna jak kajdanki obrączka.
Jak szybko minęły piękne czasy.
Nigdy nie pomyślałeś,
Że ona kiedyś się roztyje.
Zrobiłeś wielkie oczy,
A kumple z klubu się śmiali.

Nigdy więcej przywoływania obcych dziewczyn.
Nigdy więcej picia z chłopakami.
Szampan zamienisz na wodę sodową.

Nigdy więcej przywoływania obcych dziewczyn.
Nigdy więcej picia z chłopakami.
Szampan zamienisz na wodę sodową.

Teść mówi: „Nie jesteś facetem”,
Sprowadza cię na ziemię.
Uciążliwe pokrewieństwo trwa,
Będzie zębem, który boli.
Nigdy już nie zaznasz szczęścia.
Da ci długiego, mokrego całusa,
Którego od dzisiaj musisz znosić.

Nigdy więcej przywoływania obcych dziewczyn.
Nigdy więcej picia z chłopakami.
Szampan zamienisz na wodę sodową.

Nigdy więcej przywoływania obcych dziewczyn.
Nigdy więcej picia z chłopakami.
Szampan zamienisz na wodę sodową.

tłumaczenie: Kasia

Sommernachtstraum

Letni nocny sen

Było dzisiaj bardzo gorąco i dzień był długi
Jednak powoli przyszła noc
Twardziele jadą do miasta
ponieważ stres jest znowu zapowiedziany

My zostaniemy na placu zabaw na naszej ławce
Alkohol, groźby dużo śpiewu

Zegar na wieży wybija dwunastą
U nas teraz zaczyna się
jesteśmy i humor jest duży
trawka w parku robi się pusta
i napełniają się krzaki
Do jutra nowy dzień nadchodzi

My zostaniemy na placu zabaw na naszej ławce
Alkohol, groźby dużo śpiewu

Hey, hey, hey…

My zostaniemy na placu zabaw na naszej ławce
Alkohol, groźby dużo śpiewu

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Sonntag im ZOO

Niedziela w ZOO

Patrz, żyrafy,
ich szyje są długie
Patrz jak się śmieją,
one mówią dziękuję.
Patrz tam trenują małpy,
ich pisk jest tak piękny.
Chodź daj mi rękę pozwól nam iść
do klatek z ptakami.

Tu jesteśmy szczęśliwi – ja i ty
Tu jesteśmy wolni – w niedzielę w ZOO.

I papugi,
nie rozumie się ich całkiem
Świat pełen piękna,
świat pełen blasku.
A klatki otwarte
i duże ogrodzenie
i zwierzęta pełne radości
i powietrze pełne miłości.

Tu jesteśmy szczęśliwi – ja i ty
Tu jesteśmy wolni – w niedzielę w ZOO.

Jakaś grupa japończyków,
patrz jak się cieszą
Oni pewnie tego występu
nie będą żałować
Oni są radośnie zdenerwowani,
i fotografują,
śmieją się do siebie,
świata i zwierząt.
I dzieci krzyczą wesoło
i wąż przed kiblem.
I wszyscy są szczęśliwi w niedzielę w ZOO.

Tu jesteśmy szczęśliwi – ja i ty
Tu jesteśmy wolni – w niedzielę w ZOO.

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Spielzeugland

Kraina zabawek

Co roku pod choinką,
Przybywają upragnione posiłki,
Zbrojąc niemiecki pokój dziecięcy,
Żeby stać się potęgą w krainie zabawek.

Bitwa w krainie zabawek.
Ognia! Do czerwonego barona.
Każdego dnia od początku.
Kamikaze w walce.

Rakiety zrzucają plastikowe bomby,
Czołgi plują ogniem.
Miliony żołnierzy opakowanych na ladzie
Powinny mieć serce.

Bitwa w krainie zabawek.
Ognia! Do czerwonego barona.
Każdego dnia od początku.
Kamikaze w walce.

Kiedy dywanowa ofensywa kończy się klęską,
Łzy zawodu spływają bez końca.
Dziadek cieszy się, że dziecko zrozumie,
Że w życiu też się często tak dzieje.

Bitwa w krainie zabawek.
Ognia! Do czerwonego barona.
Każdego dnia od początku.
Kamikaze w walce.

Bitwa w krainie zabawek.

tłumaczenie: Kasia

Steh auf wenn du am Boden bist

Podnieś się kiedy jesteś na dnie

Kiedy jesteś wykończony
I po prostu już nic więcej nie chcesz
Pytasz się siebie jeszcze tylko dlaczego i po co ?
I co powinno przynieść Ci jeszcze twoje życie…

Przetrzymaj także wtedy, gdy jesteś sam!
Przetrzymaj nie rzucaj wszystkiego!
Przetrzymaj, a kiedyś zrozumiesz, że każdemu to się przytrafia

A kiedy burza rzuci cię na kolana
Trzymaj twarz prosto pod wiatr
Wszystko jedno jak ciemne są chmury nad tobą
One kiedyś przeminą

Podnieś się, gdy jesteś na dnie!
Podnieś się, także gdy leżysz w dole!
Podnieś się, jakoś to będzie!

Ciężko jest podążać swoją drogą
Kierować się zasadami i prawami
Nie zdradzając życia
Dla którego masz jeszcze jakiś respekt

Także, gdy jesteś wbrew zasadom
I nikt na Ciebie nie chce postawić
Nie musisz tu niczego udowadniać
Chyba, że sobie samemu

Tylko bez paniki, nie będzie tak źle
Nic więcej prócz głowy Ci nie urwą
Chodź i popatrz na przód

tłumaczenie: Ola Śledź

Strom

Prąd

Szach mat!
Dzień dobry.
Wszystko w porządku,
Możecie się obudzić.
Jesteśmy tutaj znów,
Nie panujemy nad sobą
I jesteśmy dzicy.
Nie mamy czasu na sen.

Słuchajcie, nadstawiajcie uszu.
Wróciliśmy, jak nowo narodzeni.

Ta piosenka to nasze dzieło,
Napisane naszą krwią.
Krwawimy i nie przestaniemy,
Do ostatniej kropli krwi.

Wypocimy z siebie hałas,
A każdy dźwięk was zżera.

I wszystko pod prąd,
Od pierwszego do ostatniego tonu.

I wszystko pod prąd,
Od pierwszego do ostatniego tonu.

Na początku był hałas,
Który nigdy nie ucichnie.
W dniu, gdy nas stworzył Pan,
Zanurzył nas w hałasie.
Naprawdę trujące, naprawdę ważne,
Żebyście nas zrozumieli.
Śpiew z tysiąca gardeł,
Dopóki powietrze nie spłonie.
Myśli są jak noże,
Lecą do ciebie, nie ominą cię.

I wszystko pod prąd,
Od pierwszego do ostatniego tonu.

I wszystko pod prąd,
Od pierwszego do ostatniego tonu.

tłumaczenie: Kasia

Tauschen gegen Dich

Zamienić na Ciebie

Obiecuje się sobie, że się wytrzyma,
Kiedy to naprawdę potrzebne,
Że się z siebie zawsze da wszystko.

Obiecuje się, że jest się człowiekiem,
Na którego można się zdać,
Lojalnym i dążącym do celu.

Wszystkie plany i cele,
Każde życzenie we mnie płonące,
Wszystko, o co walczę,
Zamieniłbym na ciebie.

Pół życia człowiek się stara,
Żeby coś w życiu osiągnąć.
W końcu dostrzega,
Że jest zupełnie sam.
I w ciszy dostrzega,
Będąc z sobą szczerym,
Że jeden samotny sukces,
Również jest goryczą.

Moje nadzieje i marzenia,
Moje wyobrażenie szczęścia,
Wszystko, za czym tęsknię,
Nie ma wartości bez ciebie.

Wszystkie skrzyżowania i drogi,
Wszystko, co pozostawiłem za sobą.
Nie trzeba by było mnie 2 razy pytać,
Zamieniłbym na ciebie.

Każde piękne wspomnienie,
Każdy tryumf i zwycięstwo,
Najlepsze momenty w życiu,
Zamieniłbym na ciebie.

tłumaczenie: Kasia

Teil von mir

Część mnie

Siedzimy naprzeciw siebie,
Ty mnie pytasz, co dalej.
Chcemy rozmawiać o miłości,
O czym myślisz, mówiąc o tym?
O blasku świec, czy księżycu,
Który jasno, pięknie, lekko świeci?
O śmiechu i radości?
O chodzeniu ręka w rękę?

A może o bójce? Siniakach?
Pokaleczonych wargach, czy skroniach?
Myślisz o niebie, czy piekle?
O lataniu, czy czołganiu się?
Część mnie zawsze pozostanie w tobie,
A część ciebie na zawsze pozostanie we mnie.

Jestem twoim potknięciem i szaleństwem.
Jestem tym ze złą reputacją
I wszystkimi pustymi obietnicami,
Które zawsze były kłamstwem.
Bo jestem tym, co zostanie.
Kamieniem w twoim bucie,
Goryczą, którą czujesz.

Jestem zawodem i przeszłością,
Wszystkimi niespełnionymi marzeniami,
Zapachem na twej pięknej skórze,
Którego nie możesz się pozbyć.

Część mnie,
Tkwi na zawsze w tobie.
A część ciebie,
Tkwi na zawsze we mnie.

Grunt na którym wylądowaliśmy,
Nie jest miękki.
Czy to się powtórzy?
Czy na to zasłużyliśmy?
Część mnie
Tkwi na zawsze w tobie.

tłumaczenie: Kasia

Testbild

Obraz testowy

Jak znów widzę obraz testowy,
Zwala mi się kram na głowę.
Przebijam się przez moje śmieci,
Wybiegam z domu, jak nie raz.

Gromada fałszywych przyjaciół,
Praca, która mi nie pasuje.
I pytam się od dziś,
Jakim cudem to wytrzymałem.

Dziś w nocy wyruszę,
Opuszczę to miasto.
Wszystko, co tu mam, zostawię.
Inaczej zacznę od początku.

Biegnę jak zbieg z więzienia,
Już nigdy się nie zatrzymam.
To ostatnia szansa, do tego niewielka,
Ale nie ma innego wyjścia.

Cieszę się na moje nowe życie,
Na wszystko, co przede mną.
Mam tylko jedno życzenie,
Nigdy więcej nie być bierny.

Dziś w nocy wyruszę,
Opuszczę to miasto.
Wszystko, co tu mam, zostawię.
Inaczej zacznę od początku.

Ktoś mnie szarpie, krzycząc w twarz:
„Jest w pól do szóstej i zamykamy!”
W drodze do domu wszystko wiruje,
Obraz testowy ciągle szumi.

Nigdy stąd nie odejdę,
Nigdy nie byłem z tego miasta.
Każdego wieczora gadam przed ucieczką
I okłamuję się od nowa.

tłumaczenie: Kasia

The Guns of Brixton

Broń Brixtonu

Kiedy dobijają się do Twych drzwi
Jak zamierzasz wyjść ?
Z rękami na głowie
Czy na spuscie Twojej broni

Kiedy łamie się prawo
Jak zamierzasz postąpić ?
Zastrzelić na chodniku
Czy czekać w szeregu śmierci

Możesz stłumić nas
Możesz tłuc nas
Ale będziesz musiał odpowiedzieć
Oh, broń Brixtonu

Pieniądze są dobre
I Twoje życie, lubisz je bardzo
Ale napewo Twój czas nadejdzie
Jak w niebie, jak w piekle

Widzisz, on czuje się jak Ivan
Urodzony pod słońcem Brixtonu
Jego gra zwana przetrwaniem
Na końcu kiedy jest cięzko, oni przychodzą

Ty wiesz, to znaczy brak litości
Oni złapali go z bronią
Bez potrzeby dla Black Maria
Żegnaj słońce Brixtonu

Możesz stłumić nas
Możesz tłuc nas
Tak, nawet zastrzelić
Ale, Oh broń Brixtonu…

Kiedy oni  kopią w Twoje przednie drzwi
Jak zamierzasz wyjść ?
Z rękami na głowie
Czy na spuscie Twojej broni

Możesz stłumić nas
Możesz tłuc nas
Tak, nawet zastrzelić
Ale, Oh broń Brixtonu…

Zastrzelić na chodniku
Czekając w szeregu śmierci
Jego gra zwana przetrwaniem
Jak w niebie, jak w piekle

Możesz stłumić nas
Możesz tłuc nas
Ale będziesz musiał odpowiedzieć
Oh, broń Brixtonu

tłumaczenie: Damian Jeliński