Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

Europa

Europa

Na dole w porcie stawiają żagle,
Wypływają na otwarte morze,
Rodziny machają na pożegnanie,
Patrzą za nimi w morze.
Morze jest spokojne, niczym zwierciadło,
Gdy oni płyną milcząc w ciemności,
Niecałe 50 mil do celu,
Który mają przed sobą.

Powiedz, że ta bajka kończy się dobrze,
I że, jeżeli nie umarli, to żyją do dziś.

Było ich tysiace,
Jednak ziemię obiecaną zobaczy niewiele,
Patrole ich schwytają, by w naszym imieniu ich deportować
A reszta utonie w bezkresie Morza Śródziemnego.

Jako, że to nie bajka, nie ma dobrego zakończenia,
A jeśli nie umarli,
Umrą właśnie dzisiaj.

tłumaczenie: Kasia

Zwei Drittel Liebe

Dwie trzecie miłości

Jedna trzecia miłości, jedna trzecia wódki,
Odlatujemy,
Ja się przygotuję, ty usiądź wygodnie,
Teraz twoja kolej,
Chodź, szepnij mi, jak lubisz najbardziej,
Tego jeszcze nie wiem,
Albo najlepiej mi to pokaż,
Już wiesz, że zaraz wszystko eksploduje,
Tak, ten świat jest dla mnie za mały o tej porze.

Zaszalej

Jednak trzecia miłości, jedna trzecia wódki,
Dla ciebie to żaden problem,
Nie muszę wiedzieć, jak się nazywasz,
Moje imię też nie jest ważne,
Powietrze płonie, alarm pożarowy wyje,
Nasze łóżko znajduje się na wulkanie.

Bez miłości, tylko wódka,
Ty nic na to nie poradzisz,
Biegnę zygzakiem przez pokój,
Nie kontroluję się,
I tak kończy się ten prawie idealny dzień,
Z głową w umywalce w twojej łazience.

tłumaczenie: Kasia

Altes Fieber

Stara gorączka

Gdzie te dni, kiedy wierzyliśmy,
Że nie mamy nic do stracenia.
Otwieramy stare skrzynie,
Wyciągamy stare historie,
Wielka, zakurzona sterta papierów.
Słuchamy dawnej muzyki,
Oglądamy wyblakłe zdjęcia,
Przypominamy sobie, jak to kiedyś było.

I w kółko te same piosenki,
Przy których czas wydaje sę stać w miejscu.

Idę na swoją ulicę,
Do naszego miejsca,
Widzę was tam wszystkich,
Wiem, że to właściwe miejsce.
Dobre i złe chwilę przeszliśmy wspólnie,
Cieszę się, że nadal tu jesteśmy razem.

I w kółko te same piosenki,
Przy których czas wydaje sę stać w miejscu,
Ale ta stara gorączka nie minie,
Podnosi się zawsze, gdy jesteśmy razem.
Wynieśmy toast za wszystkich,
Którzy ucierpieli

tłumaczenie: Kasia

Traurig einen Sommer lang

Smutne lato

Gdy w ‘71 w Paryżu zmarł Jim Morrison,
Widziałem moją siostrę we łzach, jak wróciłem ze szkoły,
Niecałe 8 lat pożniej sam byłem bliski płaczu,
Gdy Sid Vicious kopnął w kalendarz,
Od tamtej pory wiedziałem,
Że życie muzyka jest cholernie niebezpieczne.

Gdy w 1980 Bon Scott utonął w alkoholu,
Ja byłem nieźle naćpany,
I pamiętam to jak dziś, jak smutni byliśmy,
Gdy w ’99 Rex Guildo wyskoczył z okna.

To był szok, zły sen,
Cały świat był zimny i szary,
To było smutne lato,
Już nie byliśmy niewinni,
Bylismy młodzi i pijani,
To było smutne lato,
Całe lato.

A jak znaleźli Michaela Jacksona, martwego w jego domu,
Widziałem na plaży na Ibizie ludzi tańczących moonwalka,
Dlatego chcę, żebyście wiedzieli,
Że życie muzyka nie jest wcale bajką.

tłumaczenie: Kasia

Tage wie diese

Dni takie jak te

Od tygodni czekam na ten dzień,
Tańcząc ze szczęścia na ulicy,
Jakgdyby ktoś wybijał tempo, jakby ktoś coś śpiewał,
Co prowadzi mnie po mieście,
Wyjdę ci na przeciw, spotkamy się zgodnie z umową,
O tej samej porze, w tym samym miejscu, co wtedy.

Przez tłum i ścisk utorujemy sobie znaną nam drogę,
Wzdłuż uliczek na brzeg Renu,
Przez mosty w kierunku muzyki,
Gdzie jest głośno i każdy jest gotów zaszaleć,
Gdzie inni czekają na nas, by zacząć zabawę.

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
Marzę o tym, by ten dzień się nie kończył.

To tu i teraz jest wieczne, wieczne tylko dziś,
Nie spoczniemy tej nocy,
Choć, pomogę ci przejśc przez tłum,
Nie bój sę, zaopiekuję się tobą,
Dajmy się dzisiaj ponieść emocjom, zanurkujmy, płyńmy z prądem,
Tańczmy w koło, nie upadajmy, jakbyśmy byli nieważcy.

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
W tę najlepszą z nocy, która tak dobrze się zapowiada,
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.

Końca nie widać
Końca nie widać
Końca nie widać

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
W tę najlepszą z nocy, która tak dobrze się zapowiada,
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.

tłumaczenie: Kasia

Ballast der Republik

Balast republiki

Cały naród pada na kolana,
Mówiąc: tak nam przykro!
Przyznajemy, że przegraliśmy wojnę,
Ale to już minęło,
Wiemy, że musimy pokutować,
Abyście nam wybaczyli.
O losie narodu zdecydował rzut kostką,
Potem podzielono go na dwa kawałki,
Jedni piją Colę,
Inni gryzą tynk ze ścian,
Tutaj świetujemy cud gospodarczy,
Tam świetują 1. Maja.

Codziennie jednak wita nas ten sam pasożyt,
Każdy dźwiga na swych barkach balast republiki.

Stare czołgi zardzewiały,
My znów tworzymy jedność,
Tylko problemów coraz więcej,
A pieniędzy coraz mniej,
Nie ma już czasu
Na politykę czy religię,
A jak już ktoś w coś wierzy,
To w biały kołnierzyk.

Codziennie jednak wita nas ten sam pasożyt,
Każdy dźwiga na swych barkach balast republiki

Balast republiki jest jak pech,
Który nas prześladuje.

W klubach, na ulicy,
Wszyscy mają już dość,
Tańczymy aż po świt,
Jednak troski nie chcą zniknąć.
Każdy chce się zemścić,
To ten stary pasożyt,
W głowach i na barkach
Balast republiki.

tłumaczenie: Kasia

Vogelfrei

Jetzt, wo ich tot bin
Ist alles so viel leichter
Ihr müsst alle aufstehen
Ich schlaf´ einfach weiter
Hier oben tut die Luft so gut
Ich atme alles ein
Gott macht den besten Kaffee
Und keiner spuckt mir rein
Jetzt, wo´s vorbei ist
Ist alles so viel besser
Champagner aus dem Wasserhahn
Und jeden Tag Silvester
Wir feiern hier ´ne Party
Und alle rasten aus
Keiner geht heut´ allein nach Haus´

Der nackte Wahnsinn
Ihr müsstet hier sein
Selbst der Teufel kommt ab und zu vorbei
All diese Farben
Und all die Schönheit
Nur hier oben fühle ich mich vogelfrei

Jetzt, wo ich hier bin
Ist alles so schön einfach
Die Wolken ziehen weiter
Fast wie auf Jamaika
Die Engel spielen Trompete
Und schießen uns ins Licht
Durch den schwarzen Tunnel in das Licht

Der nackte Wahnsinn
Ihr müsstet hier sein
Selbst der Teufel kommt ab und zu vorbei
All diese Farben
Und all die Schönheit
Nur hier oben fühle ich mich vogelfrei, hier bin ich frei, so vogelfrei

Alles hat seinen Grund

Du bist die Schönheit
Ich bin das Biest
Ich brech´ dein Herz
Du mein Genick
Wir lassen los
Wir fallen tief
Du bist Verzweiflung
Ich bin der Strick

Doch alles hat seinen Grund
Wo wollen wir mit uns noch hin?
Du schreist nach Liebe, ich bleibe stumm
Wir kommen nicht raus aus diesem Spiel
Wir wollen nicht gehen und wir wollen nicht bleiben
Wir haben Angst, uns zu entscheiden
Wann und wo unser Weg zu Ende ist

Du bist die Wahrheit
Ich bin die Tat
Wir schmeißen Steine
Wir sind aus Glas
Du bist der Schall
Ich bin der Rauch
Du bist der Fehler
Ich bin es auch

Denn alles hat seinen Grund
Wo wollen wir mit uns noch hin?
Wir können nicht gehen und wir können nicht bleiben
Uns fehlt die Kraft, selbst zu entscheiden
Wann und wo unser Weg zu Ende ist

Oberhausen

Sie malt sich grelles Make-Up auf ihre Augen
Zieht die teuren Schuhe an und ihr schönstes Kleid
Sie kennt alle Clubs und Bars in Oberhausen
Sie braucht kein Geld, er lädt sie immer ein
So schön war’s mit ihm nie
Als sie noch zusammen waren
Denn miteinander konnten sie nicht glücklich sein

Doch jedes Mal, wenn er sie ansieht
Dann wird ihr klar, wie sehr sie ihn noch liebt
Und sie vergisst, wie’s mit ihm war in all den bösen Jahren
Weil er die Liebe ihres Lebens ist

Sie ist schon so lang unbewohnt und fühlt sich schrecklich
Vielleicht lässt sie sich irgendwann mal operieren
Doch sie war in ihrem Leben niemals hässlich
Macht alles nur, um ihm zu imponieren
Und sie verdrängt den ganzen Schmerz
All die Stiche in ihr Herz
Immer wieder lässt sie sich von ihm verführen

Denn jedes Mal, wenn er sie ansieht
Dann wird ihr klar, wie sehr sie ihn noch liebt
Und sie vergisst, wie’s mit ihm war in all den bösen Jahren
Weil er die Liebe ihres Lebens ist

Über alles kann sie mit ihm reden
Nie hat sie was anderes gesucht
Sie läuft nachts zu seinem Haus durch den Regen
Denn sie hofft, bald wird alles gut

Und jedes Mal, wenn er sie ansieht
Dann wird ihr klar, wie sehr sie ihn noch liebt
Und sie vergisst, wie’s mit ihm war in all den bösen Jahren
Weil er die Liebe ihres Lebens ist

Ein guter Tag zum fliegen

Wir laufen durch die Straßen, suchen alles ab
Gehen aufs größte Haus in der ganzen Stadt
Noch tausend Stufen, dann haben wir´s geschafft
Kratzen am Himmel und springen vom Dach

Ein guter Tag zum Fliegen
Komm, halt dich an mir fest
Sag mir doch, wie fühlst du dich?
Bist du glücklich oder nicht?

Wir schießen durch die Wolken, so weit, wie es geht
An jeder Ampel ein Planet
Wir lachen all die Astronauten aus
Houston, niemand von euch hält uns auf

Ein guter Tag zum Fliegen
Komm, halt dich an mir fest
Sag mir doch, wie fühlst du dich?
Bist du glücklich oder nicht?

Hoch wie nie, alles schön, alles bleibt
Was bedeutet schon die Zeit?
Und wir sehen auf die Welt
Und sie ist für uns zu klein
Und du weißt, du willst nie mehr zurück
Für heute reicht´s, war schön mit dir
Irgendwann bleiben wir einmal für immer hier
Wir sehen uns um, ein letzter Blick
Langsam driften wir zurück

Ein guter Tag zum Fliegen
Komm, halt dich an mir fest
Sag mir jetzt, wie fühlst du dich?
Bist du glücklich oder nicht?
Ein guter Tag zum Fliegen
Komm, halt dich an mir fest
Warum all die Tränen?
Bist du glücklich oder nicht?