Archiwa kategorii: Kasia

Disco in Moskau

Dyskoteka w Moskwie

Niebezpieczeństwo grozi ze wschodu, melduje nasz szpieg.
Broń z zachodu skierowana w rewolucję.
Żadna granica jej nie zatrzyma,
Żadne prawo nie zahamuje jej biegu.

Koniec jest bliski
Dla Lenina i Marksa.
Koniec jest bliski.

Dyskoteka w Moskwie.
Dyskoteka w Moskwie.
Koniec jest bliski.
Dyskoteka w Moskwie.

Żadnej moralności w Armii Czerwonej.
Żaden plan wykonany w całości.
Żaden Czajkowski jej nie zatrzyma.
Nikt nie zahamuje jej biegu.

Koniec jest bliski
Dla Lenina i Marksa.
Koniec jest bliski.

Dyskoteka w Moskwie.
Dyskoteka w Moskwie.
Koniec jest bliski.
Dyskoteka w Moskwie.

Syberia, miejsce wygnanych,
Gdzie nadal przebywają tysiące.
Żadne organy Stalina jej nie zatrzymają.
Żaden Mołotow nie zahamuje jej biegu.

Koniec jest bliski
Dla Lenina i Marksa.
Koniec jest bliski.

Dyskoteka w Moskwie.
Dyskoteka w Moskwie.
Koniec jest bliski.
Dyskoteka w Moskwie.

tłumaczenie: Kasia

Drüber reden

Porozmawiajmy o tym

Nie bądź zły na rząd,
Tylko bądź miły.
On chce tylko najlepszego
Dla ciebie i dla mnie.

Schowajcie kamienie, pomyślcie,
Że można przecież rozmawiać.
Kto jest winny tego gówna?
Czy winę ma zawszę system?

Porozmawiajmy wszyscy o tym,
Bo dyskusja nie zaszkodzi.
Posłuchajcie się nawzajem,
Zanim dadzą w mordę.

Tak, z Fischerem i Schroederem
człowieczeństwo powróciło.
Sama policja myśli, że dobrze jest tylko,
Gdy broni nas samych przed sobą.

Więcej miłości i partnerstwa,
Bo czy wszczynając kolejną bójkę,
Nie działamy trochę przeciw państwu?

Porozmawiajmy wszyscy o tym,
Bo dyskusja nie zaszkodzi.
Posłuchajcie się nawzajem,
Zanim dadzą w mordę.

tłumaczenie: KasiaPorozmawiajmy o tym

Nie bądź zły na rząd,
Tylko bądź miły.
On chce tylko najlepszego
Dla ciebie i dla mnie.

Schowajcie kamienie, pomyślcie,
Że można przecież rozmawiać.
Kto jest winny tego gówna?
Czy winę ma zawszę system?

Porozmawiajmy wszyscy o tym,
Bo dyskusja nie zaszkodzi.
Posłuchajcie się nawzajem,
Zanim dadzą w mordę.

Tak, z Fischerem i Schroederem
człowieczeństwo powróciło.
Sama policja myśli, że dobrze jest tylko,
Gdy broni nas samych przed sobą.

Więcej miłości i partnerstwa,
Bo czy wszczynając kolejną bójkę,
Nie działamy trochę przeciw państwu?

Porozmawiajmy wszyscy o tym,
Bo dyskusja nie zaszkodzi.
Posłuchajcie się nawzajem,
Zanim dadzą w mordę.

tłumaczenie: Kasia

Ehremann

Honorowy człowiek

Umarł nagle,
Pan zabrał go do siebie.
Odszedł od nas,
Nikt nic nie podejrzewał.

Pochowany po ewangelicku,
Spoczywa na południowym cmentarzu.
Nie zapomnimy o nim,
Jego śmierć to strata.

Żegnamy się,
W miłości i wdzięczności.
W cichej żałobie,
W ostatniej jego drodze.

Składania kondolencji,
Prosi się, aby nie brać pod uwagę.
Niech spoczywa w pokoju,
Kładziemy wiele wieńców.

Za życia był chciwy,
Chciał wszystkiego tylko dla siebie.
Ostatnia koszula nie ma kieszeni,
Na pewno nie zabierze nic ze sobą.

Żegnamy się,
W miłości i wdzięczności.
W cichej żałobie,
W ostatniej jego drodze.

To był przecież zwykły dupek.
Czemu nikt nie powie prawdy?
A może przebaczyliście,
Zapomnieliście, bo minęło.

tłumaczenie: Kasia

Einmal in vier Jahre

Raz na cztery lata

Opowiada nam się każdego dnia,
Że niedługo nadejdzie godzina „X”
I, że potem będzie lepiej,
Tylko trzeba cierpliwości.

Wygodnie siedząc w fotelu,
Prześladują cały kraj
Bezużyteczne i niekończące się dyskusje
Na każdym programie w telewizji.

Jak ostatnio
Jak ostatnio

Siedzimy w pierwszym rzędzie,
Jakbyśmy byli martwi.
Słuchamy pustych słów,
Których się trzymamy.

Żadnego bogactwa bez biedy.
Żadnego zwycięstwa bez porażki.
I ciągle nam się wmawia,
Że zrobi się wszystko aby to zmienić.

Następnym razem
Następnym razem

I raz na cztery lata
Dostaje się kartkę do ręki,
Żeby postawić krzyżyk
Aby wszystko było w porządku.

Potem znów nas wyślą do domu,
Z prośbą, żeby pozostać spokojnym,
Bo to w końcu nasz wybór,
Kto nas doprowadzi do następnego kryzysu.

„Pokój, przyjaźń, naleśniki”
Tak nazywa się program wyborczy,
Który zawsze prowadzi do najlepszego,
W tym pięknym kraju.

Jak za każdym razem
Jak za każdym razem

tłumaczenie: Kasia

Ertrinken

Utonąć

Mówisz tym samym językiem,
Widzisz moją twarz.
Czytasz moje marzenia,
Gdy je do ciebie wysyłam?

Ile razy uderza teraz twoje serce?
Jak długo trwa właściwie szczęście?
Czy myśli są zawsze wolne?
Czy nasza dusza będzie lekka?

Skąd przychodzą wątpliwości,
Zakradające się do naszych serc,
Bez końca zadające pytanie,
Czy mamy walczyć, czy uciekać?

Czy ty też masz tak jak ja,
Że już nie wiesz, o co?

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?
Czy można się nauczyć kochać? Wiesz jak?
Czy cierpliwość jest tylko długą nicią?
Czemu w dwójkę jest się często samotnym?

Skąd przychodzą wątpliwości,
Zakradające się do naszych serc,
Bez końca zadające pytanie,
Czy mamy walczyć, czy uciekać?
Każda odpowiedź przychodzi niełatwo,
Ciągnie nas na dno morza,
Tonę powoli w tobie.
Tonę powoli w tobie.

Dokąd idą myśli, gdy się je traci?
Jak brzmi piosenka, której nikt nie słucha?
Czy trzeba za wszystko zapłacić?
Czy przy każdym zwycięzcy musi być i przegrany?

Skąd przychodzą wątpliwości,
Zakradające się do naszych serc,
Bez końca zadające pytanie,
Czy mamy walczyć, czy uciekać?
Każda odpowiedź przychodzi niełatwo,
Ciągnie nas na dno morza,
Tonę powoli w tobie.
Tonę powoli w tobie.

tłumaczenie: Kasia

Feinde

Wrogowie

Każdy bieg, każdy krzyk–
Rozumiem was.
Nikt mnie nie zauważy,
Widzę was bardzo dobrze.

Tylko wrogowie,
Tylko wrogowie, poza mną.
Czuję, że ostrzegacie mnie.
Ostrzegacie mnie.

Tak strasznie mi gorąco,
Moja koszula jest mokra od potu.
Czuję, że moja złość rośnie.
Zaraz oszaleje.

Tylko wrogowie,
Tylko wrogowie, poza mną.
Czuję, że ostrzegacie mnie.
Ostrzegacie mnie.

Tylko wrogowie,
Tylko wrogowie, poza mną.
Nikogo, komu mogę zaufać.

Tylko wrogowie,
Tylko wrogowie, poza mną.
Czuję, że ostrzegacie mnie.
Ostrzegacie mnie.

tłumaczenie: Kasia

Fernsehen

Telewizja

Katastrofę lotniczą i naradę NATO
Już kiedyś widziałem.
Chomika w kółku i referendum
Też już widziałem.
Zakład chemiczny, który Ren zanieczyszcza
Już kiedyś widziałem.
Aktora wiecznie młodego po liftingach
Też już widziałem.

To wszystko już kiedyś widziałem.
Pokazywali to w telewizji.
To wszystko już widziałem w telewizji,
Bo mój telewizor chodzi dzień i noc.

Księżniczkę zakochaną w samochodzie
Już kiedyś widziałem.
Faceta sprzedającego tony haszyszu
Też już widziałem.
Film, gdzie ktoś gubił wciąż sztuczną szczękę
Też już widziałem.
Elektrownię jądrową wylatującą w powietrze
Też już widziałem.

To wszystko już kiedyś widziałem.
Pokazywali to w telewizji.
To wszystko już widziałem w telewizji,
Bo mój telewizor chodzi dzień i noc.

Małżeństwa przed sądem, kryminały,
Jakieś europejskie show i „Koło fortuny”,
Trzęsienie ziemi i reklamę piwa,
Kucharza telewizyjnego i śmierć głodową,
Wyciek ropy, konkurs tańca, połykacza ognia,
Pogodę na jutro, raport o cukrze,
Lądowanie na Księżycu, rady dla domu i ogrodu,
Ofiarę zamachu i reklamę z myszką.

To wszystko już kiedyś widziałem.
Pokazywali to w telewizji.
To wszystko już widziałem w telewizji,
Bo mój telewizor chodzi dzień i noc.

tłumaczenie: Kasia

Frauen dieser Welt

Kobiety tego świata

Kobiety często wykorzystują płacz jako broń.
Tak twierdzą nawet faceci, którzy są całkiem w porządku.
Widać właśnie, jak dalecy jesteśmy od sprawiedliwego bycia ze sobą.

Osobiście uważam kobiety za całkiem sympatyczne.
Prawdopodobnie z przyczyn hormonalnych.
Mam teraz 40 lat i muszę przyznać,
Że miałem bardzo miłe doświadczenia z kobietami.
I dlatego:

Panie tego świata, czy mnie słyszycie?
Panie tego świata, nie chcę przeszkadzać
Nie chcę się podlizywać–na to nigdy bym się nie odważył.
Wszystko, czego pragnę, to powiedzieć: „Cześć”

Oczywiście są też złe kobiety:
Żądne seksu szmaty, które zrobią wszystko dla luksusu.
Są także mamuśki, które pragną złych „Macho”.
Albo kobiety, jak Werona Feldbusch…
Już kończę.

Nie, nie, to nie mój świat.
A tym bardziej nigdy nie wpadłbym na pomysł,
Żeby powiedzieć: „Panie, ratujcie w końcu ten świat.”
One to robią codziennie.

Panie tego świata, czy mnie słyszycie?
Panie tego świata, nie chcę przeszkadzać
Nie chcę się podlizywać–na to nigdy bym się nie odważył.
Wszystko, czego pragnę, to powiedzieć: „Cześć”

Już jako młody chłopak zrozumiałem,
Że faceci wyrządzają wiele szkód.
Wtedy zdecydowałem się na muzykę,
Która społecznie nie jest ważna.

Pomyślałem, że na moim miejscu
Jakaś pani mogłaby urzeczywistnić swoje plany.
Więc całkowicie świadomie
Zrezygnowałem z kariery w polityce czy gospodarce.
Ale niestety jest wiele społecznej inteligencji,
W mężczyznach raczej nietypowych.
A niektórzy twierdzą nawet,
Ze są przeciwieństwem sexappealu.

Panie tego świata, czy mnie słyszycie?
Panie tego świata, nie chcę przeszkadzać
Nie chcę się podlizywać–na to nigdy bym się nie odważył.
Wszystko, czego pragnę, to powiedzieć: „Cześć”

No, i jak wyszło?

tłumaczenie: Kasia

Freunde

Przyjaciele

Kiedy mieliśmy po 15 lat, pisaliśmy na ścianach hasła,
Których wtedy żadne z nas nie do końca rozumiało.
Kiedy mieliśmy po 20 lat, byliśmy przeciwni wszystkiemu.
Najważniejsze aby być razem i iść pod prąd.
Życie sprawiało figle, rzadko szło po myśli.
Szliśmy na kompromisy, nigdy wspólnie nie ustalane.
Kłamalibyśmy sobie nawzajem, w razie potrzeby nawet Bogu.
Nigdy tam nie rozmawialiśmy, przecież dotrzymywaliśmy słowa.

A wszystko dlatego, że jesteśmy przyjaciółmi.
Bo jesteśmy przyjaciółmi.

Niektórzy umarli, inni sobie poszli.
Przecież właśnie tutaj to wszystko przeżyliśmy.
Jesteśmy inni niż cała reszta, nawet jeżeli innych nie ma.
Ciągle obiecujemy sobie, że najlepsze jeszcze przed nami.
Lata zostawiają ślady, tak wyraźnie widoczne.
Nigdy byśmy sobie tego „ot tak” nie powiedzieli,

Bo jesteśmy przyjaciółmi.
Kłócimy się, godzimy się.
Bo nadal jesteśmy przyjaciółmi.
Zawsze tu jesteśmy, nawet bez powodu,
Bo nadal jesteśmy przyjaciółmi

I znów minął rok…
I znów moja szklanka piwa jest pusta…
I znów parę zmarszczek i tatuaży więcej…
Jakaś tam twoja miłość była kiedyś coś tam warta
Czy my się kiedyś zmienimy ?
Jak coś stracimy, staniemy twarzą w twarz.

A to dlatego, że jesteśmy przyjaciółmi.
Cała resztę świata wypieprzymy,
Dlatego, bo jesteśmy przyjaciółmi.
Zostaniemy… Wygramy…
Bo jesteśmy przyjaciółmi.
Nic nas nie złamie,
Bo jesteśmy przyjaciółmi.

tłumaczenie: Kasia

Friss oder stirb

Żryj albo umieraj

Naprawdę dobrze nam się powodzi, sami w obłędzie,
Przed naszymi oczyma wyłania się raj.
Urzeczywistniamy nasze marzenia, wszyscy jesteśmy gwiazdami.
Tylko trzeba w to zawsze wierzyć.

O, kocham to życie, trochę tęsknoty nie zabije mnie.

Olać nowy środek, propaganda sobie może.
„Żryj albo umieraj” jest hasłem.
Mamy dosyć tych jełopów i obłudy.
Tej starej zupy z nowych puszek.

O, kochamy to życie, trochę tęsknoty nas nie zabije.

Każdy dzień jest jak nowy cud (niepotrzebny cud).
A każdy dzień jest jak nowy przyjaciel (twój nowy przyjaciel).
I kiedyś już zawsze będzie ciemno,
A ten ostatni wieczór naszym najlepszym.

Jedność i prawo i wolność i solidarność.
Jesteśmy tak zmęczeni tą modlitwą „na dobranoc”
Tych pięknych słów już nikt nie chce słuchać.
Poza czasem nie mamy nic do stracenia.

Dzień dobry nowe Niemcy, dziś żyjemy po raz pierwszy.
A nasze serce nie potrzebuje żadnych reform.
Chcielibyśmy po prostu znów oddychać, potrzebujemy trochę powietrza.
Nie damy się zgubić.

tłumaczenie: Kasia