Archiwa kategorii: Kasia

Draußen vor der Tür

Na zewnątrz przed drzwiami

Długo się ignorowaliśmy i ledwo tolerowaliśmy
W bardzo dla nas trudnych chwilach,
Ty pełny przemocy, ja przepełniony nienawiścią,
Przez lata się nie dogadywaliśmy.

Nie chciałem być taki, jak ty, ani taki, jak myślisz,
Ale dziś zauważam, że jestem do ciebie podobny,
Na szczęście nie było jeszcze za późno,
Wybaczyliśmy sobie, zakopaliśmy topór wojenny.

To było tak dawno temu, tak strasznie dawno,
Ale łatwo przypominam sobie,
Jak się ostatni raz widzieliśmy, wtedy przed drzwiami.

Mówi się – teraz wiem, że to prawda –
Że wielu można mieć przyjaciół, ale jednego ojca,
I dzisiaj, gdy jesteś daleko,
Widzę cię coraz lepiej.

Nigdy tak nie tęskniłem, jak teraz,
Powolutku zbliżam się do ciebie.

To wszystko wydarzyło się tak dawno temu,
Ale obrazy tamtych chwil są nadal żywe,
Cały rok jest połową wieczności,
I już wieczność minęła od czasu tego, przed drzwiami.

To wydarzyło się tak dawno, tak strasznie dawno temu,
I zrozumiałem, że nigdy, przenigdy cię nie stracę,
I mimo, że jesteś mój, tak mi cię brakuje.

tłumaczenie: Kasia

Schade, wie kann das passieren?

Szkoda, jak to się stało?

Przybyliśmy wierząc,
Że jesteśmy godnym przeciwnikiem,
Ale jednak trochę nam zabrakło,
Mamy swoja historię i własną tradycję,
Nie można nas kupić,
Nie mamy ceny,
Nie możecie nas po prostu pochować,
Póki nadal jesteśmy żywi,
Jak dojdziemy do siebie,
Spotkamy się znowu.

Szkoda, kurde, jak to się stało?
Ale my wrócimy, żeby się zrewanżować.

Musimy się z tym pogodzić,
Że śmiejecie się z nas teraz,
Mieliśmy pecha,
Dzisiaj płacze całe miasto,
Robimy dobrą minę do złej gry,
Takie spotkania zdarzają się dwa razy,
Niebawem się zobaczymy.

Szkoda, kurde, jak to się stało?
Ale my wrócimy, żeby się zrewanżować.

Macie nasz respekt,
Graliście dzisiaj dobrze,
Ale przyjaciółmi raczej nigdy nie będziemy,
Nie byliśmy dziś gorsi od was,
Ale wam dopisało szczęście,
I obiecujemy uroczyście,
Że następnym razem przeciągniemy je na naszą stronę.

tłumaczenia: Kasia

Drei Worte

Trzy słowa

Świat stoi na głowie, a tobie to nie przeszkadza,
Karmisz chorych dupków za każdym razem, jak idziesz do kościoła,
Nie cierpię cię, to trzy słowa, które już dawno chciałem powiedzieć,
Nie cierpię cię, te trzy słowa, mam nadzieję, rozumiesz.

tłumaczenie: Kasia

 

Reiß dich los

Uwolnij się

Świat ma nam do zaoferowania pokój,
Wszystko zdaje się być takie łatwe,
Nie ma wiatru w raju, tylko mój oddech,
Dzisiaj był świetny dzień na to,
by dojrzeć piękno,
Ale nie dam rady, nie wytrzymam tutaj,
Tylko ty mnie rozumiesz.

Dalej, uwolnij się,
Jeszcze nie przybyliśmy,
Musimy odejść,
Po prostu się ruszyć stąd.

Pozbędziemy się tej siły ciężkości,
Która nas trzymała na dnie,
Wepchniemy się w kolejkę,

Nie jesteśmy już glusi i ślepi,
Zdobędziemy najwyższy szczyt,
Przepłyniemy każde morze,
Niczego nie pożałujemy, jesteśmy wolni jak nigdy przedtem,
Wszystkie te rany są tego warte.

Dalej, uwolnij się (teraz albo nigdy)
Jeszcze nie przybyliśmy,
Musimy odejść (nie ma powrotu),
Po prostu się ruszyć stąd.
Może znajdziemy nasze śzczęście,
Zobaczymy, co z tego dla nas zostało.

Nie bierz nic ze sobą, nic nie potrzebujemy,
Zostaw wszystko tutaj i wyrzuć to,
Wszystkie te pamiątki, nasze biografie,
To tylko niepotrzebny ciężar.

tłumaczenie: Kasia

Europa

Europa

Na dole w porcie stawiają żagle,
Wypływają na otwarte morze,
Rodziny machają na pożegnanie,
Patrzą za nimi w morze.
Morze jest spokojne, niczym zwierciadło,
Gdy oni płyną milcząc w ciemności,
Niecałe 50 mil do celu,
Który mają przed sobą.

Powiedz, że ta bajka kończy się dobrze,
I że, jeżeli nie umarli, to żyją do dziś.

Było ich tysiace,
Jednak ziemię obiecaną zobaczy niewiele,
Patrole ich schwytają, by w naszym imieniu ich deportować
A reszta utonie w bezkresie Morza Śródziemnego.

Jako, że to nie bajka, nie ma dobrego zakończenia,
A jeśli nie umarli,
Umrą właśnie dzisiaj.

tłumaczenie: Kasia

Zwei Drittel Liebe

Dwie trzecie miłości

Jedna trzecia miłości, jedna trzecia wódki,
Odlatujemy,
Ja się przygotuję, ty usiądź wygodnie,
Teraz twoja kolej,
Chodź, szepnij mi, jak lubisz najbardziej,
Tego jeszcze nie wiem,
Albo najlepiej mi to pokaż,
Już wiesz, że zaraz wszystko eksploduje,
Tak, ten świat jest dla mnie za mały o tej porze.

Zaszalej

Jednak trzecia miłości, jedna trzecia wódki,
Dla ciebie to żaden problem,
Nie muszę wiedzieć, jak się nazywasz,
Moje imię też nie jest ważne,
Powietrze płonie, alarm pożarowy wyje,
Nasze łóżko znajduje się na wulkanie.

Bez miłości, tylko wódka,
Ty nic na to nie poradzisz,
Biegnę zygzakiem przez pokój,
Nie kontroluję się,
I tak kończy się ten prawie idealny dzień,
Z głową w umywalce w twojej łazience.

tłumaczenie: Kasia

Altes Fieber

Stara gorączka

Gdzie te dni, kiedy wierzyliśmy,
Że nie mamy nic do stracenia.
Otwieramy stare skrzynie,
Wyciągamy stare historie,
Wielka, zakurzona sterta papierów.
Słuchamy dawnej muzyki,
Oglądamy wyblakłe zdjęcia,
Przypominamy sobie, jak to kiedyś było.

I w kółko te same piosenki,
Przy których czas wydaje sę stać w miejscu.

Idę na swoją ulicę,
Do naszego miejsca,
Widzę was tam wszystkich,
Wiem, że to właściwe miejsce.
Dobre i złe chwilę przeszliśmy wspólnie,
Cieszę się, że nadal tu jesteśmy razem.

I w kółko te same piosenki,
Przy których czas wydaje sę stać w miejscu,
Ale ta stara gorączka nie minie,
Podnosi się zawsze, gdy jesteśmy razem.
Wynieśmy toast za wszystkich,
Którzy ucierpieli

tłumaczenie: Kasia

Traurig einen Sommer lang

Smutne lato

Gdy w ‘71 w Paryżu zmarł Jim Morrison,
Widziałem moją siostrę we łzach, jak wróciłem ze szkoły,
Niecałe 8 lat pożniej sam byłem bliski płaczu,
Gdy Sid Vicious kopnął w kalendarz,
Od tamtej pory wiedziałem,
Że życie muzyka jest cholernie niebezpieczne.

Gdy w 1980 Bon Scott utonął w alkoholu,
Ja byłem nieźle naćpany,
I pamiętam to jak dziś, jak smutni byliśmy,
Gdy w ’99 Rex Guildo wyskoczył z okna.

To był szok, zły sen,
Cały świat był zimny i szary,
To było smutne lato,
Już nie byliśmy niewinni,
Bylismy młodzi i pijani,
To było smutne lato,
Całe lato.

A jak znaleźli Michaela Jacksona, martwego w jego domu,
Widziałem na plaży na Ibizie ludzi tańczących moonwalka,
Dlatego chcę, żebyście wiedzieli,
Że życie muzyka nie jest wcale bajką.

tłumaczenie: Kasia

Tage wie diese

Dni takie jak te

Od tygodni czekam na ten dzień,
Tańcząc ze szczęścia na ulicy,
Jakgdyby ktoś wybijał tempo, jakby ktoś coś śpiewał,
Co prowadzi mnie po mieście,
Wyjdę ci na przeciw, spotkamy się zgodnie z umową,
O tej samej porze, w tym samym miejscu, co wtedy.

Przez tłum i ścisk utorujemy sobie znaną nam drogę,
Wzdłuż uliczek na brzeg Renu,
Przez mosty w kierunku muzyki,
Gdzie jest głośno i każdy jest gotów zaszaleć,
Gdzie inni czekają na nas, by zacząć zabawę.

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
Marzę o tym, by ten dzień się nie kończył.

To tu i teraz jest wieczne, wieczne tylko dziś,
Nie spoczniemy tej nocy,
Choć, pomogę ci przejśc przez tłum,
Nie bój sę, zaopiekuję się tobą,
Dajmy się dzisiaj ponieść emocjom, zanurkujmy, płyńmy z prądem,
Tańczmy w koło, nie upadajmy, jakbyśmy byli nieważcy.

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
W tę najlepszą z nocy, która tak dobrze się zapowiada,
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.

Końca nie widać
Końca nie widać
Końca nie widać

W dni takie jak te, nikt nie chce, by dzień się kończył,
W dni takie jak te, mamy całą wieczność,
W tę najlepszą z nocy, która tak dobrze się zapowiada,
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.
Przeżyjemy coś pięknego, a końca nadal nie widać.

tłumaczenie: Kasia

Ballast der Republik

Balast republiki

Cały naród pada na kolana,
Mówiąc: tak nam przykro!
Przyznajemy, że przegraliśmy wojnę,
Ale to już minęło,
Wiemy, że musimy pokutować,
Abyście nam wybaczyli.
O losie narodu zdecydował rzut kostką,
Potem podzielono go na dwa kawałki,
Jedni piją Colę,
Inni gryzą tynk ze ścian,
Tutaj świetujemy cud gospodarczy,
Tam świetują 1. Maja.

Codziennie jednak wita nas ten sam pasożyt,
Każdy dźwiga na swych barkach balast republiki.

Stare czołgi zardzewiały,
My znów tworzymy jedność,
Tylko problemów coraz więcej,
A pieniędzy coraz mniej,
Nie ma już czasu
Na politykę czy religię,
A jak już ktoś w coś wierzy,
To w biały kołnierzyk.

Codziennie jednak wita nas ten sam pasożyt,
Każdy dźwiga na swych barkach balast republiki

Balast republiki jest jak pech,
Który nas prześladuje.

W klubach, na ulicy,
Wszyscy mają już dość,
Tańczymy aż po świt,
Jednak troski nie chcą zniknąć.
Każdy chce się zemścić,
To ten stary pasożyt,
W głowach i na barkach
Balast republiki.

tłumaczenie: Kasia