Archiwa kategorii: Tłumaczenia tekstów

Tłumaczenia tekstów

Niemals einer Meinung

Nigdy jednego zdania

Ja pokazuję Ci gwiazdy, jednak ty dostrzegasz tylko Księżyc.
Ja krzyczę: STOP!, a ty i tak uciekasz.
Gdy chcę ci coś opowiedzieć, mogę być pewny,
Że ty to znasz, a nawet ode mnie lepiej wiesz.
Kiedy mówię: „czarne”,
Ty od razu: „czerwone”.
Czy to pasuje, czy nie i tak próbujesz.
Nie chcesz mieć nic wspólnego z moimi przyjaciółmi, ja nie rozumiem twoich.
Nic dziwnego, że postrzegają nas tak dobrze jak nigdy.

Nigdy nie znajdziemy wspólnego języka, nawet jeśli chodzi o pogodę.
Nie pytaj mnie, dlaczego cię potrzebuję.
Każdego dnia opłaca nam się najmniejsza kłótnia, żeby tylko sobie nawzajem dokuczyć.
Nie pytaj mnie, czemu cię kocham.

Kiedy tobie się coś podoba, jestem całkowicie pewny
–nie zniosę tego już, bo to po prostu jest nudne.
Kiedy coś nam nie wychodzi, pocieszenia szukamy gdzie indziej.
Nasza litość w stosunku do siebie nigdy nie była zbyt duża.

Nigdy nie znajdziemy wspólnego języka, nawet jeśli chodzi o pogodę.
Nie pytaj mnie, dlaczego cię potrzebuję.
Każdego dnia opłaca nam się najmniejsza kłótnia, żeby tylko sobie nawzajem dokuczyć.
Nie pytaj mnie, czemu cię kocham.

Kiedy cię mam, to spostrzegam, że cię więcej nie chcę.
Właściwie jest odwrotnie– boję się, że już do mnie nie należysz.
Tak było z nami zawsze i nigdy się już nie zmieni.
Gdybyś chciała jeszcze raz spróbować, zaraz zjawię się obok.

Nigdy nie znajdziemy wspólnego języka, nawet jeśli chodzi o pogodę.
Nie pytaj mnie, dlaczego cię potrzebuję.
Każdego dnia opłaca nam się najmniejsza kłótnia, żeby tylko sobie nawzajem dokuczyć.
Nie pytaj mnie, czemu cię kocham.

tłumaczenie: Kasia

No Escape

Bez wyjścia

Kolejna nudna sobota w kolejnym nudnym tygodniu
Potrzebowałem czegoś co by mnie obudziło i uzupełniło moje życie

Miałem trochę towaru, chciałem zachować na specjalną okazję
Wziołem raz, później jeszcze raz, moja głowa wybuchła jak bomba
Mój pokój zaczął wirować dookoła, upadłem na ziemię
Leżałem tam jakiś czas, później doczołgałem się blisko drzwi
Ciągnąc za klamke, próbowałem podnieść się z kolan
Drzwi się otworzyły i lustro z korytarza było na wprost mnie
Moja twarz była opuszczona, jakby należała do kogoś jeszcze
I mogłem zobaczyć wszystkie kawałki mnie, które ukrywałem przed sobą

Tam nie ma wyjścia
Nie ma wyjścia dla Ciebie
Tam nie ma wyjścia
Nie ma wyjścia ode mnie

Kolejna nudna sobota w kolejnym nudnym tygodniu
Ale teraz wydaje się tak daleko i ja jestem zbyt pieprznięty by mówić

Chciałbym mieć inny dzień, ale zamiast tego jestem zablokowany
W korytarzu z zamarzniętą twarzą i tymi pytaniami w mojej głowie
Zamykam moje oczy i obrazam się dookoła, próbuje przerwać ten stan
Wyciągam rękę do drzwi i zostawiam moje prywatne piekło
Wydostaję się na zewnątrz i krążę w koło, czekając aż mój umysł się oczyści
Ale w każdym oknie w które patrze… Widzę tą samą pojawiającą sie twarz
I każdy spacerujący wzdłuż ulicy pr\ybiera takżę tą samą twarz
Teraz wszyscy się na mnie gapią i ja nic nie mogę zrobić

Tu mówi Twoja twarz
Jesteś jedną twarzą w tłumie
Wiesz, nie ma ode mnie ucieczki
Chciałbyś mieć lepszą twarz teraz

tłumaczenie: Damian Jeliński

Nur zu Besuch

Tylko w odwiedziny

Zawsze gdy Cię odwiedzam,
Czuje się bezgranicznie.
Wszystko inne jest daleko stąd.
Lubię ciszę tutaj między wszystkimi drzewami –
Jak gdyby pokój na ziemi był naprawdę.
To jest piękna droga,
Która dyskretnie do Ciebie prowadzi.
Tak, lubię ją,
Bo tak jasno i przyjemnie oddziałuje
Mam ze sobą kwiaty –
Nie wiem czy je lubisz.
Wtedy prawdopodobnie
bardzo byś się ucieszyła.
Jeśli Ci się nie podobają,
Nie przeszkadzam Ci więcej.
One będą z całą pewnością wkrótce
znów sprzątnięte
Jak mi leci, to pytanie stawiasz za każdym razem.
Jest O.K., nie chcę byś się martwiła.
I tak rozmawiam z Tobą zawsze,
Tak jakby było wcześniej,
Jak byśmy mieli mnóstwo czasu.
Czuję Cię tutaj całkiem blisko mnie
Mogę słyszeć Twój głos na wietrze,
A kiedy pada, wiem,
że czasem płaczesz –
dopóki słońce nie zaświeci,
dopóki znów nie zaświeci.
Powinienem Cię pozdrowić od innych –
Oni wszyscy jeszcze całkiem często o Tobie myślą.
A Twój ogród, jest mu naprawdę dobrze,
Chociaż zauważa się że mu Ciebie bardzo brakuje.
I ciągle jeszcze przychodzi poczta,
Całkiem dużo zaadresowana na Ciebie,
Chociaż przecież każdy wie,
Że odeszłąś
I tak rozmawiam z Tobą zawsze,
I obiecuję Ci,
Kiedyś znów będziemy mieli mnóstwo czasu.
Wtedy znów będziemy się widzieć –
Możesz się martwić jeśli chcesz,
Że słońce tego dnia
Także na moim grobie zaświeci –
Że słońce świeci, że znów zaświeci…

tłumaczenie: Alex

Paradies

Raj

Kto może powiedzieć, co się z nami dzieje?
Może zgadza się to,
że życie jest egzaminem,
na którym powinniśmy się dobrze zaprezentować.

Tylko ten, kto dostanie szóstkę,
może pójść do nieba.
Na całej nędznej reszty
pozostaję piekło ponownych narodzin:
jako turysta na Ibizie, jako policjant z drogówki,
jako klown z cyrku,
którego nikt nie chce oglądać.

Żeby uniknąć takigo losu,
musimy się naprawdę natrudzić.
Każdy dzień zaczynać modlitwą
a nie aspiryną.
Tylko ten, kto biega do konfesjonału,
jakby walczył o medal
i tam wyznaje wszystkie swoje grzechy,
otrzyma rozgrzesznie.

Nie chcę do raju,
jeśli droga tam jest tak ciężka!
Nie proszę o azyl w niebie.
Jeśli o mnie chodzi, to ja tu zostaję.

Kto umie jeść nożem i widelcem
i przy stole siedzi wyprostowany,
kto mówi zawsze „Tak” i „Dziękuję”,
tego szanse nie tak stoją źle.
Kto dzielnie staję w pierwszym szeregu
w ślniących butach,
kto swój los przyjmuje z pokorą,
na tego czeka zbawienie.

Powinniśmy słuchać uważnie,
robić, co nam mówią,
podporządkować się i naśladować
od pierwszego do ostatniego dnia,
zawsze grać według reguł,
które są nam przykazane,
które są zapisane w księdze życia
na wieki wieków Amen.

Nie chcę do raju,
jeśli droga tam jest tak ciężka.
Kto wie, czy za tymi drzwiami
będzie nam lepiej.
Nie chcę do raju,
jeśli droga tam jest tak ciężka.
Nim na kolanach zacznę o coś błagać,
to sobie tu jeszcze trochę zostanę.

Nie chcę do raju,
jeśli droga tam jest tak ciężka.
Jeśli nie wolno mi wejśc do środka takim, jakim jestem,
zostanę przed drzwiami, na zewnątrz.
Nie chcę do raju,
jeśli droga tam jest tak ciężka.
Nie proszę o azyl w niebie.
Jeśli o mnie chodzi, to ja tu zostaję.

tłumaczenie: Adam II Tomczyk

Pessimist

Pesymista

I znów rozmywa się sen,
Jak piosenka, która mija,
Wszystkie piękne złudzenia.
Każdego dnia nowe pożegnanie.

Wyglądasz przez okno,
Czekasz na dziennik,
Skądś słychać piosenkę, o tym,
Że wszyscy pesymiści to kłamcy.

Minęły „tłuste lata”,
Trzeba zacisnąć pasa.
Szczęście leży na ulicy,
Trzeba tylko zapłacić gotówką.

Wyglądamy przez okno,
Boimy się dziennika.
Skądś słychać piosenkę o tym,
Że wszyscy pesymiści to kłamcy.

Ale gdy cisza wieczoru
Pokona tę całą gadaninę
I okryje mnie jak koc,
Będę znów mógł słyszeć twój oddech.

Z każdym uderzeniem serca
Czuję coraz więcej,
A w głowie impuls,
Że nie ma już nic do stracenia.

I spójrz przez okno,
Patrz, jak noc pochłania dzień.
Wtedy chciałbym wierzyć,
Że wszyscy pesymiści to kłamcy.

tłumaczenie: Kasia

Popmusik

Muzyka POP

Musiało się kiedyś tak stać
Dzisiaj jest ten dzień – jest już tak daleko
Nie bądź nastawiony negatywnie, nawet jeśli to boli
Wszystko ma swój czas.

Już jest po. Musisz poznać.
Już jest po. Nie zwariujesz przez to.
Prawda jest – jesteś za stary na muzykę POP

Co się teraz stanie, jak będziesz żyć dalej
Chcesz teraz słuchać muzykę klasyczną
Bach\’a, czy Beethoven\’a
Czy chcesz być fanem Jazz\’u

Przyglądasz mi się, tutaj nie ma nic do powiedzenia
Jest już za późno, nie można nic zrobić
Dzień ten nie zna żadnej litości
Jesteś za stary na muzykę POP

Naraz jesteś sentymentalny
Rozkoszujesz się wspomnieniami
Niektóre piosenki, które wcześniej
całkiem głośno podśpiewywałeś
I wszystkie hity szalonych lat
Melodie i całe szczęście
Całe 3 minuty cudów
Nigdy więcej nie powrócą.

Jesteś za stary na muzykę POP – nie wpadaj w depresje
Wiesz dokładnie o co chodzi, że jesteś rencistą.

tłumaczenie: Ania

Pushed Again

Znów popchnięty

Szepczące głosy w mojej głowie
Brzmią jakby wołały moje imie
Silna ręka potrząsa moim łóżkiem
Budzę się i czuję napięcie.

Znów czuje się popchnięty…

Dlaczego powinienem iść gdzie każdy idzie ?
Dlaczego powinienem robić co każdy robi ?
Nie lubię, gdy jesteś za blisko,
Nie chce być pod Twoją kontrolą.

Znów czuje się popchnięty…
Znów czuje się popchnięty…

Dlaczego nie możesz zostawić mnie w spokoju ?
Samotność jest wiernym przyjacielem
Zgaś światła – nie ma mnie w domu
Nie widzisz, nie potrzebuje Twojej pomocy

Idziesz szybko, kiedy ja chcę iść wolno
Sprawiasz, że biegnę, kiedy chcę iść
Zsyłasz mnie na skalistą drogę
Mieszam się, gdy zaczynasz mówić

Znów czuje się popchnięty…
Znów czuje się popchnięty…

Dlaczego nie możesz zostawić mnie w spokoju ?
Ciągniesz mnie wprost do skraju.
Muszę iść, kiedy szarpiesz mój sznur
Nie wiem, gdzie dobry czas odszedł

I jestem chory od tego bólu w mojej głowie
I jestem przerażony, jestem istotą popchniętą – istotą ponownie popchniętą

To jest dostawać więcej, niż mogę przyjąć
To jest jak opaska zaciśnięta wokół mojej głowy
Jeśli wciąż będziesz naciskał, coś pęknie
To powoduje, iż myślę że będzie lepiej jak umrę.

Dlaczego nie możesz zostawić mnie w spokoju
Samotność jest wiernym przyjacielem
Uporządkuje moje własne życie
Chcę tylko by ta presja się skończyła

I jestem chory od tego bólu w mojej głowie
I jestem przerażony, jestem istotą popchniętą – istotą ponownie popchniętą

tłumaczenie: Damian Jeliński

Rambo-Dance

Rambo-Dance

To jest ostatni krzyk z Ameryki – o tak !
To jest ledwo uporządkowane, wszystko gra – o nie !
A teraz uważaj jak to się robi:
Robi się to tylko jeden krok przed siebie – o tak !
Wiruje się przez cały pokój – o nie !
I skaczesz znowu do wyjściowej pozycji
Rusz swoją mózgownicą, ponieważ do tego
nie potrzebujesz zbyt wiele

Tak się tańczy w dżungli i na każdej wiejskiej dyskotece
To jest Rambo-Dance

Teraz szarpnij się ze swoim partnerem – o tak !
Weź rozpęd i spróbuj swego szczęścia – o nie !
Powoli podniesie na kolana, później pomożecie
sobie nawzajem podnieść się do góry.
Stuknijcie się i obejmijcie i startujcie do nowej próby

To jest taki rodzaj tanga albo raczej Rock’n’Roll
Tak się tańczy w dżungli i na każdej wiejskiej dyskotece

To jest Rambo-Dance
Tak leci Rambo-Dance

tłumaczenie: Alicja Rebejko

Regen

Deszcz

Ogromne morze dachów na
pustyni całej z kamienia
na której można żyć albo umrzeć
i troszeczkę być szczęśliwym.

Wszystkie ulice, wszystkie domy,
wszystkie schody i wszystkie drzwi,
to mnie nigdy nie interesowało
gdzie one właściwie prowadzą.

Ja czekam tylko na deszcz,
który pozwoli przelać się rzeką i
śmieci z tego miasta wreszcie zmyje.
Który fałsz i intrygi
i obłudę zabierze ze sobą,
które nas każdego dnia na dół ciągną.

Czekać na deszcz,
który to całe błoto rozpryska,
które na mojej ulicy i w moim domu
i w mojej duszy siedzi.

tłumaczenie: Alicja Rebejko